Dzieko przed aparatem to najwdzięczniejszy temat. Jest szczere, piękne w tym, że jest dzieckiem właśnie, jest prawdziwe, nie udaje, jest sobą. A fotografia to kocha. Jako ojciec dwójki dzieciaków przyzwyczajony jestem do wiecznego biegania za nimi z aparatem i uwieczniania z uporem maniaka wszystkiego co robią. Są przecież takie wspaniałe 😉 Ale później, gdy mijają dni, miesiące, lata warto mieć uchwycone te ulotne, piękne, prawdziwe chwile.